


Spis treści:
Nota biograficzna
"Odszedł Dobry
Pasterz" - ks. Ireneusz Skubiś
Fragment przemówienia Papieża Jana Pawła II w
Parlamencie Rzeczypospolitej polskiej 11 czerwca
1999 roku
Karol Wojtyła "Myśląc Ojczyzna" -
fragmenty
Koncerty poświęcone Janowi Pawłowi
II,
które organizował lub współorganizował Marecki
Ośrodek Kultury,
proroctwa o Papieżu z Polski.
Linki:
Najważniejsze
wydarzenia pontyfikatu Jana Pawła II
Beatyfikacja Jana Pawła II - strona oficjalna
Jan Paweł II - Portal "Opoka"
Encyklopedia Wikipedia
Jan Paweł II -
Encyklopedia pontyfikatu - Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne
Jan Paweł II -Portal wiara.pl
Papież a kultura
Jan Paweł II - List do artystów
(Wyd. "Michalineum", Marki,
ul .Piłsudskiego 248/252) - tu znajdziesz albumy poświęcone Janowi Pawłowi
II
Jan Paweł II (łac. Joannes Paulus II) właściwie Karol Józef Wojtyła urodził się 18 maja 1920 roku w Wadowicach. Głową kościoła rzymskokatolickiego został w 1978 roku, jest pierwszym od 455 lat papieżem nie pochodzącym z Włoch.
Jan Paweł II, Wikary Jezusa Chrystusa w Kościele Katolickim, filozof, teolog, dramatopisarz, poeta, najbardziej znany jest z ogromnych zmian, które dokonały się dzięki niemu w Watykanie, a także w postrzeganiu osoby papieża przez społeczność zarówno katolicką jak i pozostałych chrześcijan oraz wyznawców innych religii i ateistów. Z najbardziej charakterystycznych dla niego rzeczy i czynności, które nie zdarzały się podczas pontyfikatów innych papieży można wymienić: liczne pielgrzymki zagraniczne, odwiedziny w świątyniach wyznań niekatolickich, czy nawet niechrześcijańskich, spotkania prywatne z wiernymi, mieszanie się z tłumem w trakcie pielgrzymek, żarty i bezpośredniość w kontaktach z ludźmi. Poprzedni papieże starali się wyznaczyć wyraźną granicę pomiędzy głową Kościoła, a wiernymi. Jan Paweł II postanowił zatrzeć jakiekolwiek bariery.
Jan Paweł II - "papież rekordów" - odbył 102 pielgrzymki zagraniczne, podczas których odwiedził 135 krajów, niektóre z nich wielokrotnie i wygłosił ponad 2400 przemówień. Na terenie Włoch odbył 142 podróże i wygłosił 898 przemówień, wizytując 301 parafii diecezji rzymskiej na 334 istniejących dokonał 142 beatyfikacji i 50 kanonizacji, wyniósł do chwały ołtarzy 1322 sług Bożych i ogłosił 476 nowych Świętych. Opublikował przeszło 100 dokumentów Nauczycielskiego Urzędu Kościoła: 14 encyklik, 15 adhortacji, 11 konstytucji, 42 listy apostolskie. Zwołał 15 synodów biskupów, 6 zebrań plenarnych kolegium kardynalskiego, 8 konsystorzy, na których mianował 201 kardynałów.
Godny uwagi jest dorobek literacki Ojca Świętego m.in.: "Przekroczyć próg nadziei" (1994), "Dar i tajemnica". (1996), poemat "Tryptyk Rzymski" (2003), "Pamięć i tożsamość" (2005). Twórczość literacka Jana Pawła II wydawana pod pseudonimem Andrzej Jawień obejmuje wiersze, medytacyjne poematy o problematyce etyczno-religijnej: dramaty - "Przed sklepem jubilera" (premiera 1981), "Brat naszego Boga", poświęcony życiu św. Adama Chmielowskiego (premiera 1980), wybór utworów Poezje i dramaty (1980).
Pontyfikat Jana Pawła II był najdłuższym, po pontyfikacie Świętego Piotra oraz Piusa IX. Długość jego pontyfikatu podkreśla także kontrast z papiestwem jego poprzednika - Jana Pawła I, który papieżem był jedynie 33 dni.
Osobistym sekretarzem Jana Pawła II był arcybiskup Stanisław Dziwisz.
W sobotę wieczorem, 2 kwietnia 2005 roku, w wigilię Święta Miłosierdzia Bożego, arcybiskup Leonardo Sandri przekazał tłumowi czuwającemu na Placu Św. Piotra w Rzymie wiadomość o śmierci Jana Pawła II. "O godzinie 21.37 nasz Ojciec Święty powrócił do domu Ojca" - powiedział przez łzy...



Przez wiele lat i podczas wielu wizyt wołaliśmy do Ojca Świętego: "Jesteśmy z Tobą, Ojcze Święty!". Jan Paweł II przyjmował te wołania, szczególnie Polaków, z wielką miłością. Zresztą tak często prosił o modlitwę, by Jego posługiwanie Kościołowi było jak najlepsze i najowocniejsze. Wielu Polaków Papież przyjmował w Pałacu Apostolskim, błogosławił i okazywał ogromną życzliwość.
Szczególna pamięć Polaków o Janie Pawle II sięga 16 października 1978 r. Z ogromnym wzruszeniem przyjęliśmy wtedy wiadomość, że kard. Karol Wojtyła z Krakowa został papieżem i przybrał imię Jan Paweł II. Rodacy ze łzami w oczach podawali sobie z ust do ust tę wiadomość. Przybliżył się do Polski Rzym, przeżywali Polacy tę wielką radość, gdy przybywając do Wiecznego Miasta, mogli się spotkać z serdecznym przyjęciem ich jako rodaków umiłowanego przez wszystkich Papieża, a zwykle też mogli spotkać się z Nim samym.
Pamiętamy również słowa, które Jan Paweł II wypowiedział do Polaków na początku swojej papieskiej posługi: "Bardzo pragnę przybyć do Was!". Tak bardzo czekaliśmy na Papieża w 1979 r., a potem na każde następne z Nim spotkanie. Polacy słuchali Jana Pawła II i chłonęli każde Jego słowo. Ojciec Święty odwiedził wiele polskich miast, wiele diecezji. Zawsze przynosił pokrzepienie, wspomożenie i radość. Jakież ważne i potrzebne były spotkania z Janem Pawłem II podczas stanu wojennego, kiedy zwracał się do nas w słynnych już dziś słowach: "Mówię do Was i za Was...". Wiedział, że zniewolony naród wybuchnie, jeśli nie będzie mógł powiedzieć światu o swoim ucisku. Tak bardzo nas wtedy wspomógł, wskazał kierunek. Zresztą czynił to nie tylko w Polsce, ale na całym świecie, tam, gdzie trzeba było wesprzeć dążenia do wolności i prawdy. Mówiło się nawet, że Jan Paweł II to Misjonarz świata, Człowiek, który ukazuje światu Ewangelię i złączone z nią prawa człowieka, tak często pogwałcane, których możni tego świata nie chcą respektować. Przybywał więc Ojciec Święty do narodów świata jako Prorok wolności i prawdy. Ludzie, którzy nie znali chrześcijaństwa, zauważali, że ten Człowiek przybywa do nich jako ich prawdziwy Przyjaciel, że jest im naprawdę potrzebny. Biały Pielgrzym, przemierzał szlaki globu ziemskiego, żeby dotrzeć do wielkich skupisk katolików, ale przecież i tam, gdzie jest ich znacznie mniej, przybywał ze światłem Ewangelii.
Najpiękniejszy Człowiek naszych czasów - Jan Paweł II... Tak bardzo szukamy pięknych ludzi, tak bardzo chcielibyśmy, żeby świat był lepszy, bardziej sprawiedliwy, bezpieczny, bardziej przyjazny. Te wartości Jan Paweł II poniósł na cały świat. Niósł Ojciec Święty radość, wyzwalał w młodzieży świata entuzjazm i moc wiary przez niezapomniane wielkie z nią spotkania, przebiegające pod Jego przewodnictwem i z Jego specjalnym błogosławieństwem. Przez prawdziwe umiłowanie człowieka Jan Paweł II stał się bliski każdemu, stał się Człowiekiem ponadczasowym.
Pontyfikat Jana Pawła II naznaczyło cierpienie. Ten pontyfikat - to kroczenie swoistą drogą krzyżową, zgotowaną Papieżowi przez nienawiść ludzi, którzy doprowadzili do straszliwego zamachu w 1981 r. Naprzeciw perwersji i cynizmowi tylu potęg światowych wychodził bezbronny Prorok naszych czasów.
Ten Papież, Jan Paweł II Wielki, który znalazł się jako Sternik Kościoła w czasach posoborowych, przez swoje liczne i głębokie dokumenty, nie tylko wprowadzał Sobór Watykański II w życie, ale go jeszcze potwierdzał świadectwem swojej posługi Kościołowi, jak gdyby chciał jeszcze bardziej przekonać o słuszności obranej drogi. Dzięki myśli Ojca Świętego, Jego wierności Ewangelii, Kościół był ciągle ożywiany, rozwijał się, jaśniał i wzrastał. Pontyfikat Jana Pawła II to prawdziwy blask Kościoła. To także siła przekonania, że dobro i wymiar moralny życia są najważniejsze nie tylko dla jednostki, ale dla całych narodów i państw. Tego uczył Ojciec Święty Jan Paweł II, który podpisał wszystkie swoje kazania i wskazania wielkim krzyżem cierpienia.
W trudnych chwilach wielkiego cierpienia Papieża ludzie na całym świecie podjęli za Niego modlitwę, wdzięczni za miłość. Szczególnie od 1 kwietnia 2005 r., gdy świat dowiedział się o kryzysie zdrowia Jana Pawła II, w intencji Ojca Świętego, w wielu kościołach, w wielu domach, przy pracy, trwano na modlitewnym czuwaniu w łączności z ciężko chorym Papieżem. Mieliśmy bowiem jedno tylko do ofiarowania Umiłowanemu Ojcu Świętemu - modlitwę i świętą pamięć o Nim jako Przyjacielu Boga i ludzi. Miliony trwały do końca, czuwając na modlitwie przy Ojcu Świętym Janie Pawle II, z nadzieją, że Miłosierny Bóg przyjmie Go z radością w Swoje ramiona, i że ten Maryjny Papież powie teraz twarzą w Twarz Matce Chrystusa: "Totus Tuus".
Szczególnie jesteśmy wdzięczni Ojcu Świętemu my, Polacy. Dał nam bowiem w trudnym dla nas czasie wzór największego patriotyzmu, najpiękniejszy przykład miłości Ojczyzny, miłości społecznej. Jako Ojciec chrześcijaństwa, Głowa Państwa Watykańskiego, podjął gorliwie wszelkie obowiązki, które z tego tytułu wynikają. Ale nie przestał nigdy być Synem Polski. Mówił o tym często do nas, Polaków, a także do tych, którzy na świecie byli decydentami. Przypominał, że naród polski ma tak dramatyczną i heroiczną zarazem historię, że zasługuje na uznanie i szacunek. Jesteśmy Mu za to wdzięczni. Trzeba nam wracać do Jego nauczania, bo jest to wielki katechizm dla Kościoła powszechnego, ale i wielkie przesłanie dla rodaków.
Na podstawie artykułu ks. Ireneusza Skubisia
"Odszedł Dobry Pasterz"
"Niedziela" 15/2005
Fragment przemówienia
papieża Jana Pawła II
w parlamencie Rzeczpospolitej Polskiej 11 czerwca 1999




Wydarzenia w Polsce sprzed dziesięciu lat
stworzyły historyczną szansę, by kontynent
europejski, porzuciwszy ostatecznie ideologiczne
bariery, odnalazł drogę ku jedności. Mówiłem o
tym wielokrotnie, rozwijając metaforę „dwóch
płuc”, którymi winna oddychać Europa zespalając
w sobie tradycje Wschodu i Zachodu. Zamiast
jednak oczekiwanej wspólnoty ducha dostrzegamy
nowe podziały i konflikty. Sytuacja ta niesie
dla polityków, dla ludzi nauki i kultury i dla
wszystkich chrześcijan pilną potrzebę nowych
działań służących integracji
Europy.
Pielgrzymując po ścieżkach czasu, Kościół
właśnie z naszym kontynentem związał swą misję
tak ściśle, jak z żadnym innym. Duchowe oblicze
Europy kształtowało się dzięki wysiłkowi
wielkich misjonarzy i dzięki świadectwu
męczenników. Kształtowano je w świątyniach
wznoszonych z wielkim poświęceniem i w ośrodkach
życia kontemplacyjnego, [kształtowano je
oczywiście] w humanistycznym przesłaniu
uniwersytetów. Kościół powołany do troski o
duchowy wzrost człowieka jako istoty społecznej,
wnosił w europejską kulturę jednolity zbiór
wartości. Zawsze trwał w przekonaniu, „że
autentyczna polityka kulturalna powinna ujmować
człowieka w jego całości, to znaczy we
wszystkich jego wymiarach osobowych - bez
pomijania wymiaru etycznego i religijnego”
(Orędzie na Światową Konferencję UNESCO
poświęconą polityce kulturalnej, 24.07.1982).
Jakże uboga pozostałaby kultura europejska,
gdyby zabrakło w niej chrześcijańskiej
inspiracji!
Dlatego Kościół przestrzega przed redukowaniem
wizji zjednoczonej Europy wyłącznie do jej
aspektów ekonomicznych, politycznych i przed
bezkrytycznym stosunkiem do konsumpcyjnego
modelu życia. Nową jedność Europy, jeżeli
chcemy, by była ona trwała, winniśmy budować na
tych duchowych wartościach, które ją kiedyś
[ukształtowały], z uwzględnieniem bogactwa i
różnorodności kultur i tradycji poszczególnych
narodów. Ma to być bowiem wielka Europejska
Wspólnota Ducha. Również w tym miejscu ponawiam
mój apel, skierowany do Starego Kontynentu
.„Europo, otwórz drzwi
Chrystusowi!”
Karol Wojtyła- Myśląc ojczyzna (fragmenty)



Opowieść o
drzewie zranionym
Był wokół sad,
szczepiono drzewa.
Mieszko przechadzał się w
cieniu i patrzył.
Nie widział ogrodnika, nie
widział drzew,
nie widział
szczepów.
Myślał nie skosztuję już tych
owoców, gdy wzejdą.
Skosztuje syn, skosztują
wnuki, prawnuki.
Czy sad obrodzi? jaki owoc
uznają ludzie
za dobry?
Nie lęka się
ogrodnik nacinać kory. Wierzy drzewu:
życie
będzie silniejsze od nacięć, na nowo
wzbierze...
Na siebie patrzeć muszę jako
na pień -
rozrasta się przeze mnie ZRANIONE
DRZEWO
Myśląc
Ojczyzna (fragmenty)
Ojczyzna -
kiedy myślę - wówczas wyrażam siebie i
zakorzeniam,
mówi mi o tym serce, jakby
ukryta granica, która ze mnie przebiega ku
innym,
aby wszystkich ogarniać w przeszłość
dawniejszą niż każdy z nas:
z niej się
wyłaniam... gdy myślę Ojczyzna - by zamknąć ją w
sobie jak skarb.
Pytam wciąż, jak go
pomnożyć, jak poszerzyć tę przestrzeń, którą
wypełnia.
Słyszę
jeszcze dźwięk kosy...
Ojczyzna -
kiedy myślę - słyszę jeszcze dźwięk kosy, gdy
uderza o ścianę pszenicy,
łącząc się w jeden
profil z jasnością nieboskłonu.
Lecz oto
nadciągają kosiarki, zapuszczając do wnętrza tej
ściany
i dźwięków monotonię i ruchów
gwałtowne pętle, i tną...
Refren
Kiedy myślę Ojczyzna, szukam drogi, która zbocza
przecina jakby prąd wysokiego napięcia, biegnąc
górą - tak ona biegnie stromo w każdym z nas i
nie pozwala ustać.
Droga biegnie po tych samych zboczach, powraca
na miejsca te same, staje się wielkim
milczeniem, które nawiedza co wieczór zmęczone
płuca mej ziemi.
Myśląc
Ojczyzna, powracam w stronę drzewa (fragment)
Drzewo wiadomości dobrego i złego wyrastało nad
brzegami rzek naszej ziemi, wyrastało wraz z
nami przez wieki, wzrastało w Kościół korzeniami
sumień.
Nieśliśmy owoce, które ciążą i które wzbogacają.
Czuliśmy, jak głęboko rozszczepia się pień, choć
korzenie wrastają w jeden
grunt...
Historia warstwą wydarzeń powleka zmagania
sumień. W warstwie tej drgają zwycięstwa i
upadki. Historia ich nie pokrywa, lecz
uwydatnia...
Czyż może historia popłynąć przeciw prądowi
sumień?



Koncerty poświęcone papieżowi Janowi Pawłowi II
które organizował lub współorganizował Marecki
Ośrodek Kultury
Jan Paweł II w roku 1979 |
„OJCZE NASZ” |
|
16 X 2005 w Kościele pw. Matki Bożej Królowej Polski w Markach
odbył się koncert
"JAN PAWEŁ II - ORĘDOWNIK PRAWDY"
poświęcony pamięci Papieża Jana Pawła II
organizatorzy:
MARECKI OŚRODEK KULTURY
ks. prob. WOJCIECH MAKOWSKI
W programie:
Pieśni i utwory instrumentalne,
słowo o pontyfikacie Polskiego Papieża
oraz fragmenty Jego homilii, wypowiedzi i
wierszy.
Wykonawcy
- artyści scen warszawskich:
GRAŻYNA BIERNAT-BOROWSKA – sopran, ALDONA LEPAK–
fortepian,
MICHAŁ BOROWSKI - saksofon tenorowy, sopranowy,
altowy.
17 V 2005 w Mareckim Ośrodku Kultury
odbył się koncert
"TEN JEST Z OJCZYZNY MOJEJ"
z okazji 85. rocznicy urodzin Ojca Świętego Jana
Pawła II


Program poświęcony życiu i twórczości poetyckiej Karola Wojtyły uzupełniony cytatami ze wspomnień ludzi, którzy znali osobiście naszego Papieża w latach młodości.
Pośród niesnasków Pan Bóg uderza
W ogromny dzwon.
Dla Słowiańskiego oto Papieża
Otwarty tron.
Tymi słowami Juliusz
Słowackiego rozpoczął się program artystyczny
zatytułowany „Ten jest z ojczyzny mojej”
poświęcony Janowi Pawłowi II. Właściwie
należałoby napisać raczej Karolowi Wojtyle,
bowiem spektakl opowiadał o drodze naszego
Rodaka na tron papieski.
Aktorzy – ANNA LENARTOWICZ, WITOLD
BIELIŃSKI i PAWEŁ NOWISZ cytowali wspomnienia kolegów
szkolnych Papieża, a także Jego nauczycieli i
katechety wadowickiego, ks.Figlewicza. PIOTR
RZYMYSZKIEWICZ przedstawiał słowa samego Karola
Wojtyły.
Przypomnieli także czas, kiedy Karol Wojtyła
występował na scenie jako aktor.
Karol Wojtyła
AKTORTylu ludzi wyrastało koło mnie i przeze mnie poniekąd.
Stałem się jakby łożyskiem, którym przetacza się żywioł
- na imię mu człowiek.
Ale skoro ja także jestem zwykłym człowiekiem,
czyż natłok tych innych ludzi mnie samego jakoś nie wykrzywił?
Jeśli każdym z nich byłem niedoskonale, wciąż za bardzo zostając sobą -
czyż ten, który ze mnie ocalał, może patrzeć na siebie bez trwogi?
Ze sceny padły też słynne słowa Cypriana Kamila Norwida, ukochanego poety Jana Pawła II
Kształtem miłości piękno jest - i tyle,
Ile ją człowiek oglądał na świecie,
W ogromnym Bogu, albo w sobie - pyle,
Na tego Boga wystrojonym dziecię;
Tyle o pięknem człowiek wie i głosi -
Choć każdy w sobie cień pięknego nosi
Przypomnieliśmy sobie okres wojny i okupacji hitlerowskiej, kiedy to Karol Wojtyła pracował w kamieniołomie. Usłyszeliśmy też przepiękny fragmenty wiersza przyszłego Papieża:
Pieśń o Bogu ukrytym
Miłość mi wszystko wyjaśniła,
miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość,
gdziekolwiek by przebywała.
Aktorzy przedstawili też fragmenty dwóch
dramatów Karola Wojtyły Przed sklepem Jubilera
i Brata naszego Boga. Ze sceny padły jakże
znamienne słowa:
Daj się kształtować miłości.
A potem była opowieść o Polsce trudnych lat
powojennych, o walce władz z Kościołem i o roli
jaką odgrywał najpierw ksiądz, potem biskup, w
końcu kardynał Wojtyła.
I jak mówił:
Naród żyje prawdą o sobie! Ma prawo do prawdy o sobie!
Obyśmy nie rozszerzali wymiarów cienia.
Promień światła niechaj pada w serca i prześwietla mroki pokoleń.
Strumień mocy niech przenika słabości.
Nie możemy godzić się na słabość.
Opowieść zakończyła się w momencie wyboru Naszego Rodaka na Papieża i przesłaniem, które skierował do nas wszystkich 23 października 1978:
Drodzy Rodacy czy teraz, czy kiedykolwiek, gdy przyjmować będziecie błogosławieństwo Papieża Jana Pawła II, przypomnijcie sobie, że wyszedł on spośród Was i że ma szczególne prawo do Waszych serc i do Waszej modlitwy.
A potem aktorzy przytoczyli kilka zabawnych anegdot o Janie Pawle II, między innymi taką:
Jeden z watykańskich prałatów chciał się nauczyć polskiego, więc sprowadził sobie nasz elementarz. Nauka była jednak tak pośpieszna, że kiedy chciał się nową umiejętnością pochwalić przed Ojcem Świętym, coś mu się pomyliło i zamiast "Jak się czuje Papież", rzekł: "Jak się czuje piesek?".
Papież spojrzał na niego zdumiony, po czym odpalił: "Hau, hau".
I jeszcze były fragmenty Tryptyku Rzymskiego:
Jeśli chcesz znaleźć źródło,
musisz iść do góry, pod prąd.
Program zakończyło wspólne odśpiewanie Barki. Wzruszeni byli wszyscy – i widzowie i aktorzy. Spontanicznie chwycili się wszyscy za ręce, zabrzmiało Abba Ojcze – i czuliśmy, że On, Nasz Papież, jest tu razem z nami.
16 X 2003 w
Mareckim Ośrodku Kultury odbył się koncert
Z OKAZJI 25.
ROCZNICY PONTYFIKATU PAPIEŻA JANA PAWŁA
II
Postać papieża
Jana Pawła II jest nam wszystkim bardzo bliska.
Znamy jego życiorys, głębokie przemyślenia,
wiemy, czego nas chce nauczyć. Jak więc uczcić
naszego wielkiego rodaka, jak wyrazić Mu hołd i
uznanie za 25 lat pontyfikatu?
Ponieważ On
sam zawsze prosił o modlitwę, nasze spotkanie
przebiegło w duchu modlitwy, wspólnego śpiewu,
łez..., bo mało kto myśląc o Papieżu potrafi
oprzeć się wzruszeniu...
Prawie 200 lat temu
żył człowiek, który przeczuwał to, czego byliśmy
świadkami.
Juliusz Słowacki - Pośród
niesnasków
fragmenty
Pośród niesnasków - Pan Bóg
uderza
W ogromny
dzwon
Dla Słowiańskiego oto Papieża
Otwarty
tron.
Ten przed mieczami tak nie
uciecze
Jako ten
Włoch,
On śmiało jak Bóg pójdzie na
miecze;
Świat mu - to
proch.(...)
A trzebaż mocy, byśmy ten
Pański
Dźwignęli
świat...
Więc oto idzie - Papież
Słowiański,
Ludowy brat...
(...)
On rozda miłość, jak dziś mocarze
Rozdają
broń,
Sakramentalną moc on
pokaże,
Świat wziąwszy w dłoń.
(...)
Wszelką z ran świata wyrzuci
zgniłość,
Robactwo -
gad,
Zdrowie przyniesie - rozpali miłość
I zbawi
świat.
Wnętrza kościołów on
powymiata,
Oczyści
sień,
Boga pokaże w twórczości
świata,
Jasno jak dzień.

16 października 1978 r. stało się to, w co my wszyscy nie mogliśmy długo uwierzyć. Polak Papieżem!
Po 25 latach mogliśmy z dumą dodać - Polak wielkim Papieżem! Podczas koncertu w Mareckim Ośrodku Kultury dziękowaliśmy Bogu za naszego Papieża. Zjednoczyliśmy się w modlitwie:
Jezus jest tu, Jezus jest tu,
O wznieśmy ręce wielbiąc Jego imię,
Jezus jest tu!
Pragnęliśmy oddać Papieżowi wszystkie nasze myśli, miłość, radość i wielkie uniesienie. Wspólnie wykonaliśmy również inne znane pieśni
Abba, Ojcze
Czarna Madonna
Barka
Była cicha i piękna jak wiosna
Z wielkim wzruszeniem powierzyliśmy Papieża, tak jak i on sam to czyni, opiece Matki Boskiej śpiewając Apel Jasnogórski - Maryjo, Królowo Polski!
Sala MOK w Markach była wspaniale przygotowana na koncert. Na centralnym miejscu, przy biało-czerwonych kwiatach stało na stelażu ogromne, piękne zdjęcie klęczącego, modlącego się podczas pielgrzymki do Polski Papieża. Gdy z płyty odtworzony został głos Papieża, mieliśmy wrażenie, jakby On sam był wśród nas i słuchał utworów Mu poświęconych:
Modlitwy za Ojca Świętego
Warto dla jednej miłości żyć
Panie przyjdź
Ave Maria K. Parkinsona
Ave Maria Bacha - Gounoda na flet poprzeczny
Z dzieciństwa Karola Wojtyły można przytoczyć anegdotę:
W 1927 roku - wkrótce po tym, jak amerykański lotnik Carles Lindbergh
samotnie przeleciał nad Atlantykiem- zapytano małego Karola Wojtyłę:
- Kim chciałbyś zostać?
- Będę lotnikiem! - odpowiedział 7 - letni chłopiec.
- A dlaczego nie księdzem?
- Bo Polak może być drugim Lindbergiem, ale nie może zostać papieżem.
A my na koniec koncertu życzyliśmy w piosence naszemu papieżowi
"i zdrowia i szczęścia i błogosławieństwa przez serce Maryi..."
Izabela Wilczak - wykonawca koncertu



Gdy 16 października 1978 roku po Świętym Konklawe ogłoszono wybór kardynała Karola Wojtyły na Tron Piotrowy, wielu przypomniało sobie, że to wydarzenie było spełnieniem proroczych wizji, które dotąd braliśmy za poetyckie przenośnie. Zaiste, niezbadane są wyroki Boskie...
Juliusz Słowacki (1809-1849)
Pośród niesnasek - Pan Bóg uderza
.............. W ogromny dzwon.
Dla Słowiańskiego oto Papieża
Otwarty tron.
Ten przed mieczami tak nie uciecze
Jako ten Włoch,
On śmiało jak Bóg pójdzie na miecze;
Świat mu to proch.
Twarz jego, słońcem rozpromieniona,
Lampą dla sług,
Za nim rosnące pójdą plemiona
W światło - gdzie Bóg.
Na jego pacierz i rozkazanie
Nie tylko lud -
Jeśli rozkaże - to słońce stanie,
Bo moc - to cud.
On się już zbliża - rozdawca nowy
Globowych sił,
Cofnie się w żyłach pod jego słowy
.............. Krew naszych żył;
W sercach się zacznie światłości Bożej
.............. Strumienny ruch,
Co myśl pomyśli przezeń, to stworzy,
Bo moc - to duch.
A trzeba i mocy, byśmy ten Pański
Dźwignęli świat...
Więc oto idzie - Papież Słowiański,
Ludowy brat...
Oto już leje balsamy świata
.............. Do naszych łon,
Hufiec aniołów - kwiatem umiata
Dla niego tron.
On rozda miłość, jak dziś mocarze
Rozdają broń,
Sakramentalną moc on pokaże,
Świat wziąwszy w dłoń.
Gołąb mu słowa - słowem wyleci,
Poniesie wieść,
Nowinę słodką, że Duch już świeci
I ma swą cześć;
Niebo się nad nim - piękne otworzy
Z obojga stron,
Bo on na tronie stanął i tworzy,
I świat - i tron.
On przez narody uczyni bratnie,
Wydawszy głos,
Że duchy pójdą w cele ostatnie
.............. Przez ofiar stos.
Moc mu pomoże sakramentalna
.............. Narodów stu,
Że praca duchów - będzie widzialna
Przed trumną tu.
Wszelką z ran wyrzuci zgniłość,
Robactwo - gad,
Zdrowie przyniesie - rozpali miłość
I zbawi świat.
Wnętrza kościołów on powymiata,
Oczyści sień,
Boga pokaże w twórczości świata,
Jasno jak w dzień.
Wielogłowski (? tekst ogłoszony ok. 1894)
W dwa lat dziesiątki nastaną te pory,
Gdy z nieba ogień wytryśnie.
Spełnią się wtedy pieśni Wernyhory.
Świat cały krwią się zachłyśnie.
Polska powstanie ze świata pożogi,
Dwa orły padną rozbite,
Lecz długo jeszcze los jej jest złowrogi,
Marzenie ciągle niezbyte.
Gdy lat trzydzieści we łzach i rozterce
Trwać będą cierpienia ludu,
Na koniec przyjdzie jedno wielkie serce
I samo dokona cudu.
Gdy czarny orzeł znak krzyża splugawi
Skrzydła rozłoży złowieszcze -
Dwa padną kraje, których nikt nie zbawi.
Siła przed prawem jest jeszcze.
Lecz czarny orzeł wejdzie na rozstaje,
Gdy oczy na wschód obróci,
Krzyżackie szerząc swoje obyczaje,
Z złamanym skrzydłem powróci.
(...)
Trzy świata rzeki dadzą trzy korony
Pomazańcowi z Krakowa,
Cztery na krańcach sojusznice strony
Przysięgi mu złożą słowa.
Ks. Bronisław Markiewicz (1842-1912)
"Pokój wam, Słudzy i Służebnice Pańscy!
Ponieważ Pan Najwyższy was więcej umiłował,
aniżeli inne narody, dopuścił na was ten ucisk,
abyście oczyściwszy się z grzechów waszych,
stali się, wzorem dla innych narodów i ludów,
które niebawem odbiorą karę sroższą od waszej
,,w zupełności grzechów swoich".
Oto już stoją zbrojne miliony wojsk
z bronią w ręku straszliwie morderczą...
Ujrzycie zgliszcza, gruzy naokół
i tysiące dzieci opuszczonych, wołających chleba.
W końcu wojna stanie się religijną:
walczyć będą dwa przeciwne obozy:
obóz ludzi wierzących w Boga
i obóz niewierzących w Niego. (...)
Wojnę powszechną poprzedzą wynalazki zdumiewające
i straszliwe zbrodnie popełniane na całym świecie.
Wy Polacy, przez ucisk niniejszy oczyszczeni
i miłością wspólną silni,
nie tylko będziecie się wzajem wspomagali,
nadto poniesiecie ratunek innym narodom
i ludom nawet wam niegdyś wrogim.
I tym sposobem wprowadzicie
dotąd niewidziane braterstwo ludów.
Bóg wyleje na was wielkie łaski i dary,
wzbudzi między wami ludzi świętych i mądrych,
i wielkich mistrzów,
którzy zajmą poczytne stanowiska na kuli ziemskiej;
języka waszego będą się uczyć w uczelniach na całym świecie.
Cześć Marii i Najświętszego Sakramentu
zakwitnie w całym narodzie polskim. (...)
NAJWYŻEJ ZAŚ PAN BÓG WAS WYNIESIE,
KIEDY DACIE ŚWIATU WIELKIEGO PAPIEŻA.
Ufajcie przeto w Panu, bo dobry, miłosierny
i nieskończenie sprawiedliwy jest. (...)
Bóg żąda od was nie walki,
jaką staczali najlepsi przodkowie wasi
na polach bitew w chwilach stanowczych,
ale bojowania cichego, pokornego
a znojnego na każdy dzień,
szczególniej przeciw nieprzyjaciołom dusz waszych,
żąda od was walki w duchu Chrystusowym
i w duchu Świętych Jego.
On chce od was, abyście każdy na swoim stanowisku
wiedli przede wszystkim na każdy dzień bój bezkrwawy.
Tylko pod tym warunkiem dostaniecie się do nieba,
a w dodatku zajmiecie już na tej ziemi
świetne stanowisko pomiędzy narodami. Pokój wam!
Konstanty Ildelfons Gałczyński (1905-1953)
Modlitwa za pomyślny wybór papieża
Domu Złotego, Arki i Niebieskiej
Bramy i Gwiazdy! - grzmią słowy litanii,
bo tak się ongiś praszczur w Watykanie
modlił Sarbiewski.
Na przyszłych wieków nadchodzącą sławę
zwróć, o Królowo tej polskiej Korony,
serca wyborców, spuść promień złocony
w święte conclave.
Daj kardynałom natchnienia i hartu,
ażeby nowy papież mocniej jeszcze
ścisnął setr świata, co świta w boleści
na zgubę czartu.
Maryjo, gwiazdo dla Piotrowej łodzi,
w Tobie jedynie i trud, i zapłata,
uczyń Watykan nową wiosną świata,
który nadchodzi!
O to, Królowo, schodząc w serca głębię,
błagam, słuchając, co mówi duch Boży:
nowe papiestwo jak dąb się rozłoży
przy polskim dębie.
Adam Mickiewicz (1798-1855)
... Panie, cała Polska młoda
Wydana w ręce Heroda.
Co widzę? - długie, białe, dróg krzyżowych biegi,
Drogi długie - nie dojrzeć - przez puszcze, przez śniegi
Wszystkie na północ! - tam, tam w kraj daleki,
Płyną jak rzeki...
Patrz! ha! - to dziecię uszło - rośnie - to obrońca!
Wskrzesiciel narodu...
I od stóp jego wionęła
Biała jak śnieg szata...
Któż ten mąż? - To namiestnik na ziemskim padole.
Znałem go, był dzieckiem - znałem,
Jak urósł duszą i ciałem!...
Jak baldakim rozpięta księga tajemnicza
Nad jego głową, osłania lice.
Podnóżkiem jego są trzy stolice.
Trzy końce świata drżą, gdy on woła;
I słyszę z nieba głosy jak gromy:
To namiestnik wolności na ziemi widomy!
On to na sławie zbuduje ogromy
Swego Kościoła!
Nad ludy i nad króle podniesiony;
Na trzech stoi koronach, a sam bez korony:
A życie jego - trud trudów,
A tytuł jego - lud ludów...