więcej o wystawie
sylwetka Sylwestra Marzocha
Wprowadzenie do wystawy "Plastyka w plakacie" prezentowanej w mareckiej galerii MOKu należy zacząć od skomentowania pojęcia "plastyka". Można je odnieść do tradycji antycznej i greckiej mitologii, tak jak uczyniły to organizatorki wernisażu połączonego z recitalem poetycko - muzycznym, nazywając to spotkanie "Wieczorem trzech muz". Ja chciałbym przywołać terminy ustalone w oświeceniu, które do dziś używa się w języku sztuki: sztuki plastyczne, sztuki przedstawiające, muzyka i literatura. Francuski filozof Charles Batteux nazwał te cztery kategorie sztukami pięknymi (beaux-arts). Pojęcie "plastyka" we współczesnym wydaniu zawiera w sobie dyscypliny artystyczne, które dopiero z biegiem lat zyskiwały swoją autonomię, mianowicie dyscypliny sztuki użytkowej.
Sztuki plastyczne można podzielić na formy płaszczyznowe (malarstwo, rysunek, kaligrafia, grafika, fotografika, ornamentyka) oraz przestrzenne (architektura, rzeźba, instalacja, scenografia, wzornictwo przemysłowe, rzemiosło artystyczne).
Ze względu na obszerność tematu obranego dla tej wystawy stanąłem razem z moim bratem Kacprem przed dużym dylematem, jakie plakaty zaprezentować. Po pierwsze chcieliśmy przedstawić wielość form plastycznych. Drugie zadanie, które sobie postawiliśmy to ukazać bogactwo dorobku polskiej szkoły plakatu z jej najważniejszymi przedstawicielami o tak różnorodnych osobowościach artystycznych. Wystawa składa się w większości z dzieł mistrzów plakatu starszego pokolenia, spośród których wielu tworzy do dziś. W ich towarzystwie zobaczyć można także plakaty młodych twórców, które niejednokrotnie dorównują tym pierwszym.
Plakat artystyczny posiada niewątpliwie dużą wartość w świecie sztuki. W ten sposób traktowany plakat jest nie tylko w Polsce, która nota bene szczycić się może pierwszym Muzeum Plakatu w warszawskim Wilanowie. O zainteresowaniu tą dziedziną sztuki świadczą cykliczne przeglądy i festiwale plakatu, które mają miejsce w sztandarowych europejskich centrach kulturalnych takich jak Paryż, Wiedeń i Londyn, ale również w kolebkach stricte sztuki plakatowej na naszym kontynencie, którymi są obok Polski: Dania (Kopenhaga) i Finlandia (Lahti). Należy wymienić również miejsca z innych części świata, w których odbywają się międzynarodowe biennale, triennale lub konkursy plakatu: Teheran, Taipei, Szanghai, Ningbo, Hong Kong, Tokio, Toyama, Kyoto, Meksyk. Oprócz cyklicznych imprez ma miejsce mnóstwo wystaw czasowych, podczas których plakat, także ten polski, zostaje wystawiany w najodleglejszych zakątkach naszego globu.
Dla mnie i mojej rodziny plakat znaczy więcej niż jego walor artystyczny. Dlatego, że była to pasja mojego świętej pamięci ojca Sylwestra Marzocha, pasja, którą udało mu się w nas zaszczepić.
Błażej Marzoch