Wileński Wieczór Trzech Muz, zorganizowany w Mareckim Ośrodku Kultury dostarczył gościom przybyłym na tę uroczystość wielu niezapomnianych wrażeń! Mimo iż był to ciepły sobotni wieczór, zachęcający do relaksu na łonie przyrody, publiczność dopisała, za co została nagrodzona wspaniałym koncertem muzyki M.K. Čiurlionisa, M. Ogińskiego i F. Chopina w wykonaniu Ireny Podobas, wilnianki od 20 lat mieszkającej w Warszawie oraz wystawą obrazów malarzy i grafików zamieszkałych na Litwie - wielu polskiego pochodzenia. Wieczór ten był jednocześnie spotkaniem autorskim z Romualdem Mieczkowskim, pisarzem i poetą, publicystą prasowym, radiowym i telewizyjnym a także animatorem kultury polskiej i litewskiej na Litwie i w Polsce. Na zorganizowanym stoisku można było kupić jego książki i tomiki wierszy oraz egzemplarze kwartalników "Znad Wilii" i karty pocztowe z "Ostrą Bramą".
Wieczór rozpoczął koncert zagrany przez Irenę Podobas, w której wykonaniu usłyszeliśmy m.in. dwa preludia (d-moll 12 No 1 (1899 r.), b-moll VL169 (1899 r.) oraz jeden Nokturn fis-moll op 4 No 1 (1898 r.) skomponowane przez genialnego litewskiego malarza i muzyka Mikalojusa Konstantinasa Čiurlionisa (1875-1911), jednego z czołowych reprezentantów sztuki litewskiej XIX wieku. Artysta ten studiował m.in. w Polsce, gdzie nawiązał wiele przyjaźni, przetrwałych do końca jego młodego życia. Zmarł w wieku 36 lat w Pustelniku II - dzisiejszych Markach. Jego malarstwo i muzyka stanowią spójną całość, przenikniętą litewską tajemniczością, rejestrujących zjawiska przyrody (zajmował się również astronomią) odwołującą się do symbolizmu i ludowych baśni i legend. Ten klimat został pięknie odtworzony przez Irenę Podobas, która wystąpiła w efektownej, oranżowej kreacji, pięknie kontrastującej z obrazami w chłodnych tonacjach, które miała jako tło, kiedy zasiadła do instrumentu.
Koncert składał się z dwóch części, między którymi Romuald Mieczkowski przybliżył nam sprawy polskich artystów na Wileńszczyźnie oraz opowiedział o napisanej przez siebie książce, zawierającej opowiadania z lat 1970-1990, pt. "Kino objazdowe i inne opowiadania wileńskie".
Głos w dyskusji zabrała licznie zgromadzona publiczność: ludzie pochodzący lub związani z Wileńszczyzną oraz mieszkańcy Marek. Pan Romuald także "wywołał do tablicy" obecną wśród gości Irenę Bergeł, swoją nauczycielkę ze szkoły podstawowej w podwileńskiej wiosce, obecnie działającą na rzecz rodaków na wileńszczyźnie, a mieszkającą w Polsce.
Przechodząc do swojej twórczości poetyckiej, autor zacytował nam m.in. wiersz pochodzący z tomiku jego poezji pt. "Zbudować łódź", o tym samym tytule.
ZBUDOWAĆ ŁÓDŹ
Uściśnijmy sobie dłonie
przed realizacją pomysłu
obierzmy kawał drzewa
które zdrowo wzrosło
w otwartej przestrzeni -
Obierzmy miejsce
nad spokojną zatoką
z dalekim horyzontem
i ogniskiem bliskim -
Budujmy sobie łódź
trwałą i zwinną
na miarę snów wikingów -
Budujmy łódź
tylko - na Boga -
nie płyńmy donikąd
Sztokholm, 21 kwietnia 1992
Romuald Mieczkowski doskonale wie "dokąd płynąć"!
Jest charyzmatycznym animatorem wydarzeń kulturalnych wydawcą i redaktorem kwartalnika "Znad Wilii" pierwszego niezależnego, polskiego pisma redagowanego w Wilnie. Jest też współzałożycielem funkcjonującej w Wilnie Polskiej Galerii Artystycznej "Znad Wilii" oraz warszawskiej filii o tej samej nazwie. Pełni również funkcję kierownika Galerii Mazowieckiej Mazowieckiego Centrum Kultury i Sztuki. Jest organizatorem setek wystaw artystów Polaków na Litwie i w Polsce, Międzynarodowych Spotkań Poetyckich "Maj nad Wilią", członkiem Zarządu Związku Pisarzy Litwy. Ponadto - poetą, prozaikiem, dziennikarzem, tłumaczem. Prawdziwy "człowiek renesansu".
Z jego inicjatywy zagościła w Markach wystawa 40 twórców p.t.: "Wileńska paleta ", prezentująca artystów malarzy i grafików z Litwy Ekspozycja obejmuje 97 obrazów, przedstawiających tak szerokie spektrum tematów i stylów, że każdy z oglądających wystawę znajdzie coś bliskiego jego sercu.
Oglądano wystawę i dyskutowano do późnych godzin wieczornych, a ci, którzy jeszcze o tej porze gościli w galerii zostali nagrodzeni wykonanym na pożegnanie przez Irenę Podobas "Ostatnim walcem". Wcześniej Pani Irena zaprosiła wszystkich do Sarbiewa koło Płońska na doroczne "Dni Sarbiewa" organizowane od lat w maju i przybliżyła nam postać słynnego polskiego księdza jezuity Macieja Kazimierza Sarbiewskiego (1595-1640), barokowego poety, a pochodzącego z tej właśnie miejscowości. Zadeklamowała nawet po łacinie jego utwór pt. "Sylvi ludi" otrzymując rzęsiste brawa. Wychodzącym uczestnikom Wileńskiego Wieczoru Trzech Muz zauroczonym panią Ireną, panem Romualdem, muzyką, poezją i prezentowanym dorobkiem malarskim, towarzyszył zapach białego bzu i niezapominajek... ale to nie one sprawiły, że ten wieczór pozostanie długo we wdzięcznej pamięci jego uczestników.
Anna Kwiatkowska Misiurska
Więcej informacji o wystawie "Wileńska paleta"
Więcej informacji o Romualdzie Mieczkowskim