Marecki Osrodek Kultury

programy


Marki, ul. Fabryczna 2, tel. (22) 781-14-06 fax. (22) 781-11-39

Tadeusz Lużyński - malarstwo

TADEUSZ LUŻYŃSKI
wystawa autorska 1964 - 2004
malarstwo - olej, akryl, pastel
Galeria Mareckiego Ośrodka Kultury
14.III - 30.VI.2004

Strona artysty

TEMPERAMENT I HARMONIA
Malarz Tadeusz Lużyński urodził się w Wysokiej na ziemi kieleckiej. Studiował w warszawskiej ASP w latach 1958-64 w pracowni wybitnego kolorysty prof. Eugeniusza Eibischa. Był bodaj najzdolniejszym jego uczniem w tamtych latach, tak twierdził adiunkt Zbigniew Jaskierski. Tadeusz Lużyński jest przykładem artysty samorodnego, który miał szczęście trafić na wybitnego pedagoga i wybitnego malarza. Właściwie wykształcony mógł już jako młody artysta podejmować poważne prace, jak na przykład polichromie w kościele swojej rodzinnej miejscowości. W latach siedemdziesiątych XX wieku wykonał również kompleks mozaik w ambasadzie polskiej w Moskwie i polichromie w kościele parafialnym w Karczmiskach do spółki z Marianem Adamczykiem. Kierował też rekonstrukcją malowideł ściennych na Starym i Nowym Mieście w Warszawie w latach 1972 i 1974. Jednak prawdziwą jego pasją jest malarstwo sztalugowe, szczególnie zaś pejzaż i martwa natura. Jest łatwo rozpoznawalny przez swoją paletę barw nasyconych i gorących. Temperatura jego kolorystyki przywołuje na myśl twórczość muzyczną Karola Szymanowskiego. Lużyńskiego cechuje nader żywy temperament artystyczny, co daje się zauważyć w niespokojności jego obrazowych kształtów. Charakteryzuje go rytmiczność elementów, poetyczność linii i ruch. W obrazach tego artysty nie spotkasz nudy. Przeciwstawne barwy prowadzą ze sobą żywą rozmowę, a pełne temperamentu formy walczą tu z artystą o jeszcze większą swobodę. Należy podziwiać tego artystę również za jego zdolność panowania nad swoim żywym temperamentem, za ustawiczne dążenie do harmonii, za pełną malarską syntezę. W 1988 roku zostaje członkiem grupy artystów malarzy "Rosomak", której jest mocnym filarem. Wraz z grupą brał udział w 18 wystawach. Warto też zwrócić uwagę na obecnej wystawie na wykonany w ostatnich latach cykl suchych pasteli, które zachwycają nas swoją urodą i poetyckością. Życzymy temu oryginalnemu artyście długich lat życia w zdrowiu i szczęściu.

Marian Adamczyk
Galeria Mareckiego Ośrodka Kultury, 14 marca 2004

obrazekobrazekobrazek obrazek obrazek obrazekobrazekobrazek

Z JUBILEUSZOWEJ WYSTAWY TADEUSZA LUŻYŃSKIEGO
w Galerii Mareckiego Ośrodka Kultury

Chcąc być rzetelnym w spojrzeniu na twórczość artysty plastyka, Tadeusza Lużyńskiego (członka grupy artystów malarzy Rosomak), należy gruntownie prześledzić drogę twórczą, jaką pokonał od ukończenia Wydziału Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie z wyróżnieniem, pod kierunkiem znanego kolorysty i pedagoga prof. Eugeniusza Eibischa. Wystawa w Galerii Mareckiego Ośrodka Kultury pokazuje 94 prace malarza powstałe w latach 1964 - 2004.
Pasją życiową artysty jest malarstwo sztalugowe (olej, akryl, tempera, akwarela, pastel). Swobodnie porusza się również w malarstwie ściennym (fresk, sgrafitto, polichromia, mozaika). Liczne podróże po Europie, uczestnictwo w szeregu plenerów malarskich, indywidualne wyprawy dla zatrzymania w kadrze interesującego krajobrazu powodowały nieustanne doskonalenie warsztatu twórczego artysty. Ulubiony zakres tematów, po które sięga to: pejzaż, kwiaty, martwa natura, architektura: (Brzozy, Mimoza, Domy w Palandze). Przy czym architektura nie tylko jako temat w malarstwie sztalugowym, również jako obiekt dla projektowanych przez siebie i wykonywanych polichromii (kościoły w Wysokiej i Karczmiskach - współautorstwo). Tadeusz Lużyński wykonał kompleksy mozaikowe w Ambasadzie Polskiej w Moskwie oraz w Kościele na Wólce Węglowej w Warszawie. Kierował rekonstrukcją malarstwa ściennego na Starym i Nowym Mieście w Warszawie (lata 1972 - 1974). Doświadczenia twórcze wyniesione z tych działań znajdują swoje odzwierciedlenie w malarstwie sztalugowym, które stanowi działalność priorytetową. Malarz wykorzystując doskonale na płótnie fakturę farb, zdecydowanie wydobywa kontrasty między gładko potraktowaną powierzchnią, a sąsiadującymi z nią impastami (wypukłe nałożenie farby). Zróżnicowaniem zrytmizowanych linii i planów barwnych potrafi podkreślić istotę tematu, który go zafascynował (Martwa natura z dzbankiem, Pustelnik zimą). Niekiedy, jak w kubizmie, nadaje nowe ujęcie przedstawionej przez siebie architekturze (Czerwone dachy w Dąbrównie, Stare domy). Plan pierwszy w obrazach wydobywa barwami zdecydowanymi, które wydają się "wychylać" ku nam z ram, tak jak schłodzone tony zdają się odsuwać motyw w głąb (Dzika plaża nad morzem). Niektóre z przedstawień pejzażowych swój wdzięk i lekkość zawdzięczają zastosowaniu wertykalnej perspektywy powietrznej (Muszyna zimą). Malowanie z natury autor opiera na wnikliwej obserwacji, stąd wynika architektoniczna wręcz logika pejzaży, jak i krajobrazowe zjawisko ukazywania kwiatów w różnych konfiguracjach (Więdnące kwiaty, Wrzosy). Często uwypukla przy tym przejrzystość światła, umniejszając strefę cienia.
Porwany otaczającą go urodą krajobrazu, potrafi stworzyć nowe możliwości ukazywania perspektywy oddalonych obiektów (Łódź Fabryczna, Skarpa w Jastrzębiej Górze). Używa do tego w pełni świadomie znanych sobie środków malarskich, przy czym realizm nie przeszkadza mu być romantykiem (Strumyk w Muszynie). W swej twórczości dąży do wyzwolenia koloru z funkcji opisowych i naturalistycznych, ograniczających jego znaczenie. Dzięki temu malarstwo Tadeusza Lużyńskiego charakteryzuje wyważenie barw, logika światłocienia i doskonałość kształtu. Harmonijnie rozmieszcza kontrasty, a barwy o różnej intensywności i nasyceniu rozkłada w sposób tak zrównoważony kolorystycznie, że choć działają wzajemnie na siebie, żadna z nich nie stanowi w obrazie tła. (Domy-2000). Tonacje w których artysta pracuje wahają się od gorących żółcieni po fioletowe błękity, a użyte kolory, jak łatwo zauważyć, wiążą się z emocjami wywołanymi przez opracowywany temat (Zagroda na Zieleńcu). Niekiedy artysta potrafi narzucić sobie reżim, dzięki któremu redukuje paletę do zaledwie kilku barw, ale nie robi tego nigdy w przypadku kolorystycznych impresji widocznych w martwych naturach. Przedstawia je bowiem zmysłowo, z dynamizmem, a równocześnie subtelną modulacją barwnych plam (Martwa natura z gruszką, Martwa natura z arbuzem). Światła i cienie żywo z sobą kontrastują, a zamaszyste pociągnięcia pędzla tworzą świat pełen aromatu przedstawianych owoców, tajemniczości rozpostartych draperii, fascynacji zmiennością oświetlenia (Martwa natura z butelkami). Niezwykle trafne wydaje mi się zastosowanie do tych martwych natur powiedzenia francuskiego malarza Paula Cezannea: "Tam, gdzie kolor jest głęboki, kształt osiąga pełnię". Tadeusza Lużyńskiego urzekają też i zniewalają swym wdziękiem kwiaty, które zajmują szczególne miejsce w jego twórczości. Od subtelnie, wrażeniowo, pastelowo potraktowanych łubinów, malowanych techniką sfumato (Łubiny 2000), po drapieżnie skłębione pola dorodnych słoneczników z ekspresyjnie poskręcanymi płatkami i liśćmi, w zrytmizowanym, jakby wojskowym szyku (Słoneczniki 2004). Albo inne w wyrazie słoneczniki, malowane "miękkimi" pociągnięciami pędzla, ciepło i spokojnie "spoglądające" z obrazu na widza. (Słoneczniki 2004). Każdy z motywów uwieczniony na obrazie przez Tadeusza Lużyńskiego, żyje swoim odrębnym życiem, pozwalając nam na odczytywanie emocji, jakie towarzyszyły autorowi podczas tworzenia (Przed burzą, Mgła w górach, Ruiny kościoła na Białorusi). Czasami sugestię zawiera sam tytuł dzieła, które wywołuje w nas głęboką refleksję, podziw lub zaciekawienie (np. Ostatnia droga - Katyń, Paszcza rekina). Optymizm, otwartość na świat i ludzi oraz doskonały warsztat malarski powodują, że obcując z dziełami Jubilata, doznajemy wyciszenia wewnętrznego i wychwytujemy emanującą z nich pozytywną energię, a zagłębiając się w świat koloru, odczuwamy wewnętrzną muzykę i wówczas przychodzi na myśl wypowiedź jednego z twórców koncepcji jedności muzyki i barwy, rosyjskiego malarza Wasylisa Kandinskiego: "Kolor jest jak klawiatura, oczy odczytują tonację, a dusza to fortepian o wielu strunach. Zaś artysta, to dłoń, która gra i dotykając jednego klawisza po drugim, wprawia duszę w drżenie".
Tadeusz Lużyński swoją twórczością w pełni potwierdza tę tezę.

Anna Kwiatkowska-Misiurska
Galeria Mareckiego Ośrodka Kultury, marzec 2004